VII Drużynowe Mistrzostwa Bydgoszczy Szkół Ponadgimnazjalnych

Bydgoszcz 19.02.11

Serwis internetowy (+ film z turnieju): www.chessarbiter.com

Relacja Mariusza Stoppela

Nieczęsto zdarza się pisać o turniejach, w których prawie połowa graczy to osoby-pasjonaci królewskiej gry, dla których kontakt z szachami to nie wyrafinowane myślenie, poprzedzone wcześniej kilkuletnim co najmniej treningiem, ale czysta przyjemność. Takie właśnie zawody przyszło mi sędziować i organizować już po raz siódmy wraz z innym fanem 64 pól - Eugeniuszem Kujawą - nauczycielem wychowania fizycznego z V LO w Bydgoszczy. Wymyślona przez nas inicjatywa co roku dostarcza młodzieży sporo wrażeń, nieoczekiwanych rozwiązań na biało-czarnych polach oraz uśmiechów, które, co tu ukrywać, są najważniejsze. I to o wiele istotniejsze niż zajęte miejsca. Spotkanie 24 młodych ludzi w V LO to trzygodzinne święto nastolatków. Naprawdę, gdy widzi się iluż to zwolenników mają szachy, aż serce rośnie! Siedem szkół-z tego jedna niepodlegająca pod Ministerstwo Edukacji- w rywalizacji miejskiej to niezły wynik, patrząc, rzecz jasna, na liczbę starszych juniorów, czynnie trenujących w klubach. Być może właśnie oni, kiedyś-daj Boże- szefowie uznanych firm, staną się sponsorami najmłodszych adeptów ChessBase lub innych Fritzów?

Któż to wie. Jak wiele zależy od ludzi, którym się po prostu chce organizować tego typu zawody, przychodzić z uczniami po to, by spojrzeć na nich z innej niż tylko szkolna ławka perspektywy, pozostaje sprawą otwartą. Mam nadzieję, że ważną nie dla nas dorosłych, ale przede wszystkim dla młodzieży: w tym ciekawym, ale niezwykle skomplikowanym moralnie XXI wieku.