IV Memoriał Alfonsa Kryspina

Chełmża 03.04.11

Relacja Sławomira Wierzbickiego

Szczegółowe wyniki: www.chessarbiter.com

Tym razem nie w marcu, a w pierwszy weekend kwietnia rozegraliśmy w Chełmży kolejny – czwarty już – Memoriał Alfonsa Kryspina. Można rzec, iż sprzyjało nam wszystko – łącznie ze wspaniałą pogodą.

Tym razem zanosiło się na rekord uczestnictwa – na liście startowej figurowało 108 osób. Ostatecznie w zawodach wystartowało 97 zawodników. Muszę przyznać, iż taki dowód zaufania dla organizatorów do powód do dumy. Nas ucieszyła zwłaszcza silna reprezentacja płci pięknej, co nie jest zbyt częstym zjawiskiem na turniejach szachowych.

Poza stałymi bywalcami na naszych turniejach w tym roku gościliśmy po raz pierwszy zawodników z Konina i Chojnic. Mam nadzieje, że powrócą za rok i wreszcie przekroczymy magiczną barierą 100 grających na szachownicach. Organizacyjnie damy radę.

Tradycyjnie już krótki dystans i silna konkurencja powodowały, iż każda połówka była na wagę złota. Punkt więcej oznaczał przesunięcie się w tabeli o kilkanaście miejsc. Solidną grę pokazał Marcin Steczek, który zapewnił sobie zwycięstwo w imprezie już w 8 rundzie. Za jego plecami toczyła się za to zacięta walka o pozostałe miejsca na podium. Ostatecznie zwycięsko z rywalizacji wyszedł Krzysztof Żołnierowicz, który w ostatniej rundzie wyprzedził Kacpra Drozdowskiego. Miejsca czwarte i piąte zajęli Karol i Paweł Jarochowie.

Świetny wynik osiągnęli również pozostali juniorzy – Damian Śliwicki (10) i Adrian Żakowski (19). Gdyby dodać do tego Konrada Drozdowskiego (25) i Artura Marchlewicza (33), to łatwo przewidzieć do kogo należy przyszłość.

Wśród kobiet zwycięzcą okazała się p. Halina Filipek.

W tym roku powiększyło nam się grono sponsorów (Marek Grubecki, MKS Chełmża) o Starostwo Powiatowe w Toruniu, a pan wicestarosta Dariusz Meller zarówno otwierał imprezę, jak i towarzyszył nam podczas wręczania nagród.

Tradycyjnie już nagrodzono zawodników w klasyfikacji generalnej, kobiet, kategorii juniorów i juniorów do lat 12. Zawodnicy miejscowi również skorzystali z przywileju wyróżnienia upominkami. Dla mnie taką małą satysfakcję było wręczenie nieco większej ilości nagród niż zapowiadano w komunikacie.

Walka tradycyjnie już przebiegała w sportowej atmosferze i zespół sędziowski nie miał zbyt wiele pracy. Łącznie zmuszono mnie do poważniejszych interwencji zaledwie 3 razy. Zespół sędziowski pracował sprawnie (szczególne podziękowania dla p. Iwony Pietrowskiej i mojego syna Marka), zatem zawody zakończyły się zgodnie z zaplanowanym harmonogramem.

Jednocześnie w imieniu organizatorów chciałbym serdecznie podziękować za ciepłe słowa kierowane pod naszym adresem, ale przyznam szczerze iż dużych zmian z naszej strony nie oczekujcie :-)

Fotki z turnieju umieszczę dopiero w piątek na stronie www.gimchelmza.org.pl